A wszystko przez mój nos.
Bo już kładliśmy w czerwcu tynki gliniane wewnątrz domu, a mi ciągle coś nie pasowało. Co tak śmierdzi przy oknie w jednym pokoju? Pokój posprzątany, poodkurzana podbetonka, wszystko wyniesione i ciągle śmierdzi. Przy oknie najbardziej. Przez szczelinę pomiędzy płytami OSB wywąchałam - to śmierdzi ze środka ściany.
Wiem że to nic dobrego. Zadecydowałam: ściągamy płytę OSB, co nie było takie proste, o ile się nie chciało zniszczyć płyty, bo płyty OSB zamiast przykręcane wkrętami były przybite gwoździami.
 |
Ściana ze zdemontowaną pytą OSB |
Ściągnęliśmy - buchnęło smrodem zgnilizny i stęchlizny. Zgniła słoma na pewno, ale jak to zmierzyć i udowodnić wykonawcy firmie naturalnego budownictwa.
Przez źle zamontowane parapety zewnętrzne woda wlewała się do ściany od jesieni 2017.
Wilgotność słomy mierzy się specjalnym przyrządem wilgotnościomierzem do słomy. W wypożyczalniach sprzętu budowlanego takiego nie mają. Intensywne poszukiwania wilgotnościomierza, przecież takiego od razu nie kupię, a poza tym koszt ok 1 tys zł. Dostałam namiar że gdzieś w sąsiednim województwie jest firma, która robi pelet ze słomy, taki wilgotnościomierz muszą mieć. Szukam dzwonię, błagam w końcu obcego człowieka o wypożyczenie. Jadę 50 km w jedną stronę, zostawiam wysoką kaucję, wracam na budowę. Mierzymy.
Optymalna wilgotność słomy powinna wynosić do 10%. Powyżej 15% absolutnie nie nadaje się do budowy.
Mierzymy wilgotność słomy tam gdzie zdjęta płyta OSB, w innych punktach wiercimy otwory w płycie.
Pomiary:
Jest tragicznie wilgotność słomy ponad 60% pod oknem na parterze i ponad 40% pod oknem na poddaszu. Słoma całkowicie zgniła. To jest katastrofa.
Dzwonię z prośbą o pomoc do OSBN (Ogólnopolskie Stowarzyszenie Budowniczych Naturalnych) i
Cohabitatu.
Prezes OSBN twierdzi że 66% wilgotności słomy to jeszcze
nie problem, bo to być może wilgotność powietrza w słomie. A w ogóle to jakim prawem do niego dzwonię o 9 rano w sobotę? I że
nie zrobi nic, co by było
na niekorzyść wykonawcy
Piotra S., bo to jego kolega.
Twórca Cohabitatu umywa ręce, żebym to sobie wyjaśniała z OSBN bo to przecież tam należy Piotr S., a Cohabitat nie ma z tym nic wspólnego. No wcale, poza nieustannym, intensywnym promowaniem budowy domów ze słomy.
Wykonawca: Piotr S. "profesjonalista" należący do OSBN (Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Budownictwa Naturalnego, które zrzesza profesjonalistów budownictwa naturalnego) i profesjonalna firma budownictwa naturalnego Piotra S.
Oraz profesjonalne zachowanie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia, które odmówiło mi pomocy, bo wykonawca to kolega.
27 czerwca 2018 pomiary wilgotności słomy komisyjne: z kierownikiem budowy i wykonawcą Piotrem S. szefem firmy naturalnego budownictwa.
OSBN pomimo próśb kierowanych do prezesa stanowczo odmówiło udziału w pomiarach wilgotności słomy.
Znowu jadę wypożyczyć wilgotnościomierz, chociaż Piotr S. taki ma, ale ja mu nie wierze, nawet jego przyrządom.
Jest jeszcze gorzej. Pomiary pod oknem nawet powyżej 70%. Pod górnym oknem ok 40%, pod oknem w kuchni 20%.
Piotr S. w protokole pomiarów zobowiązuje się do usunięcia zgniłej słomy.
4 lipca 2018 Piotr S. za pomocą piły łańcuchowej i siekiery wyrywa płyty OSB, są do wyrzucenia.
Wyjmuje słomę. Zgniła słoma to nie jest największy problem.
ZGNIŁA CAŁA ŚCIANA, nie tylko słoma, ale również płyty steico i konstrukcja drewniana.
Woda wlewała się od października ubiegłego roku przez źle zamontowane parapety zewnętrzne.
 |
Zgniła ściana pod oknem dolnym |
 |
Zgniła ściana pod oknem dolnym |
 |
Zgniła ściana pod oknem dolnym |
 |
Otwór po wyjętej słomie, zgniłe płyte steico i konstrukcja |
 |
Zgniła ściana pod oknem górnym |
 |
Pod oknem górnym |
 |
Pod oknem dolnym płyty steico i konstrukcja drewniana |
Do tej pory
Piotr S i jego firma naturalnego budownictwa pomimo podpisanych protokołów, gwarancji, rękojmi, wezwania do usunięcia usterek,wysłania ponaglenia
NIE PRZYSTĄPIŁA do napraw, zostawiając mnie na zimę ze zgniłą ścianą i parapetami przez które wlewa się woda do środka.